Jak uszyć bluzkę w 10 minut Podstawy szycia. . Jak za pomocą overlocka lub maszyny uszyć letnią bluzkę z krótkim rękawem? Ja użyłam mojego overlocka, ale z powodzeniem możecie użyć Jak uszyć sukienkę z falbanką? Jeśli w tym roku chcesz przywitać lato w ślicznej, zwiewnej sukience, ten artykuł powinien cię zainteresować. Pokażę ci w nim jak w prosty i szybki sposób uszyć modną Składniki: - guma ok 70 cm (to zależy od Waszego wymiaru w pasie) - na podszewkę materiał bawełniany troszkę grubszy i lekko sztywny (dwa kawałki ok 75/40 cm) - bawełniany w kwiaty też ok 150/40 cm. - żorżetę czarną ok 75/5 cm. Do poradnika Jak uszyć słowiańską spódniczkę przypisano następujące tagi: szycie szycie ubrań Pomagałam córce jak tylko mogłam,sprzątałam,gotowałam i takie temu podobne. Ale to była kropla w morzu z tym co muszę robić w Polsce w domu tak wielkim jak moim. Mąż miał trochę wątpliwości,ale córka go przekonała,zgodził się ,opornie ale ostatecznie wyraził zgodę.Synowa, córka nie zaniedbywały go. Szycie hiszpańskiej spódnicy flamenco, jednego z oferowanych przez nas modeli, jest dość proste. Ale zajmie to dużo czasu, bądź na to przygotowany. Algorytm wygląda następująco: Z tkaniny bazowej wytnij koło o średnicy 150 cm, w tym celu złóż ciemną bordową tkaninę na cztery i połóż ją na dużym stole. Spódniczka z pianki. Napisała: Słoneczna Małgorzata @ 19 kwietnia 2015. Piankowej fascynacji ciąg dalszy. Po uszyciu PŁASZCZA ŚNIEŻNOBIAŁEGO moja fascynacja tkaniną piankową nie minęła a nawet powiem więcej. pogłębiła się bardzo. Czy może być coś piękniejszego od tkaniny, której nie trzeba obrębiać – bo się nie strzępi, 6d98Ml. Witam Dziś chciałam Wam pokazać bluzkę uszytą ze starej spódnicy. To była maxi spódnica z marszczonym karczkiem. Niestety na skutek intensywnego użytkowania porwała się w dwóch miejscach. Podczas pobytu nad morzem, olśniło mnie, że nie mam bluzki bez ramiączek/rękawów. Czasem przydałaby się taka na rowerowa wycieczkę czy bieganie po ogrodzie. Postanowiłam więc, że mój ukochany letni strój przerobię na bluzkę - zamiast wyrzucić. Odcięłam nad dziurami : -) Wierz obszyłam zygzakiem a podszewkę podwinęłam. Na, tak zwany, wszelki wypadek uszyłam tez ramiączka. W ten sposób - łatwo, miło, szybko i przyjemnie uszyłam bluzkę* Akurat ładniejsze ujęcia wyszły z ramiączkami :-) * byłaby idealna na te upalne dni.. ale została w Krakowie wraz z cała torbą przygotowana na wyjazd.....ehh skleroza nie boli. Pozdrawiam PS Poważnie myślę o założeniu facebookowego funpage'a dla bloga - wciąż rozważam potrzeba czy nie.... macie jakieś swoje przemyślenia w tym temacie? Ze spódnicy bluzka Znowu dawno nie było tutaj żadnej przeróbki. Tak się złożyło, że ostatnio szyłam głównie z tkanin na metry, ewentualnie z resztek, a do przerabiania mniej było i rzeczy i też weny. Okazja na powrót do przerabiania odzieży trafiła się podczas przeglądu zawartości materiałowych zapasów, do których niechcący kiedyś włożyłam spódnicę z bardzo cienkiej bawełny, ozdobioną falbanami, koronką i zakładkami. Podarowała mi ją koleżanka, gdyż jej się już spódnica znudziła i mogłam ją przerobić na co mi się tylko podoba: Od razu pomyślałam o bluzce. Początkowo planowałam zrobić górę raglanową. Później doszłam do wniosku, że jednak wolę górę jak u bluzki podstawowej i tylko dół zostawiłam bez zmian, taki rozkloszowany, bo moim zdaniem w nim miał tkwić cały urok. Bluzka jest dzięki niemu szeroka, ale też i bardzo zwiewna i lekka, na lato będzie jak znalazł:) Przy okazji, po raz pierwszy szyłam dla siebie bluzkę z podszewką. Doszłam do wniosku, że to dobry sposób na wykończenie dekoltu i podkrojów pach, a poza tym, ta tkanina była bardzo prześwitująca, a szczególnie tam, gdzie nie było żadnych falban ani zakładek. Podszewka jest z tego samego materiału, co warstwa wierzchnia, więc całość nie stała się przesadnie gruba ani ciężka. Szycie ogółem nie sprawiło mi większych problemów, trzeba było jedynie poświęcić trochę czasu na odprucie suwaka i podszewki i rozważne wykrojenie każdego elementu bluzki z uwagi na ograniczoną ilość materiału i spasowanie ze sobą falban na szwach bocznych. A oto spódnica po przeróbce: Tutaj dokładniej widać zakładki i falbany. Tak wygląda przód: A tak tył bluzki: To jest lewa strona, z podszewką (cienka bawełna to straszny gnieciuch, już podczas zdjęć podszewka zdążyła się pognieść): Wiele z Was pytało mnie w wiadomościach o kulisy mojego szycia. Postanowiłam więc pokazać etap tworzenia różnych części garderoby w nowym cyklu postów "Jak to uszyć?". Będę bazowała na wykrojach z najpopularniejszego czasopisma krawieckiego w naszym kraju - Burdy. Niektórzy twierdzą, że Burda to magazyn dla zaawansowanych - ja pokażę, że nawet początkujący może znaleźć tam proste wykroje dla siebie! Oczywiście Burda dba o to, by szyjący miał opis wykonania modelu krok po kroku, ale myślę, że ze zdjęciami i dokładnym opisem będzie Wam dużo łatwiej zacząć! W moim cyklu pokażę jak uszyć naprawdę podstawowe modele ubrań, które przydają się w szafie każdej kobiety:-) Zobaczycie, że czasem idę na skróty, że zdarza mi się mieć za mało materiału albo wybrać zły rozmiar... tak to już jest z szyciem!Dziś pokażę jak uszyłam spódnicę ołówkową z rozciągliwej tkaniny. Model znajdziecie w numerze 3/2013, wykrój nr uszycie mojej nowej spódnicy ołówkowej przeznaczyłam rozciągliwą tkaninę w pepitkę. W związku z tym, że tkanina jest elastyczna zrezygnowałam z wszywania zamka (wszycie go przysparza nieco kłopotów, przy elastycznym materiale możemy sobie ich oszczędzić - przy nierozciągliwej tkaninie zamek byłby konieczny). Dysponuję kawałkiem tkaniny o wymiarach 150 x 60 cm. Tkanina, z prawej strony ma wzór pepitki, z lewej strony jest biała (możecie to zobaczyć na zdjęciu poniżej). Wycinając poszczególne elementy wykroju, prawa strona tkaniny musi być w środku, a tkanina powinna się rozciągać w kierunku poziomym, wokół naszych bioder nie w dół (jest to naprawdę ważne - inaczej nie założymy naszej spódnicy)! Burda pokazuje, na którym arkuszu należy szukać elementów składowych spódnicy, musicie jedynie wybrać Wasz rozmiar i odbić je na papier (ja używam cienkiego, białego papieru). Wybrałam rozmiar 40, idealnie ze środka rozmiarówki. W wyborze rozmiaru może Wam pomóc tabela rozmiarów, którą znajdziecie w każdym numerze czasopisma. Biorę się więc za szukanie elementów o czarnym konturze, numery od 5 do 8 na arkuszu D. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć jak wygląda znaleziony przeze mnie element o numerze 8. Przenoszę go na papier - dla własnej wygody, aby papier nie poruszał się w czasie przerysowywania przypinam go do wykroju szpilkami. Niestety jest to sposób który trochę niszczy naszą mapę form, spokojnie możecie stosować stabilizatory w postaci ciężkich książek czy innych przedmiotów znalezionych w zasięgu ręki ;-) Gdy mam już odbite wszystkie części, wycinam je z papieru. Przypinam wycięte z papieru części do mojej tkaniny, pamiętając o uwagach zawartych z początku posta (prawa strona idzie do środka, a materiał rozciąga się wszerz). Dodatkowo zostawiam około 1,5/2 cm zapasu na odszycie. Ze względu na dość mały kawałek tkaniny "skracam" spódnicę dołem, tzn. wycinam tylko tę część, którą udało mi się zmieścić na tkaninie. Elementy 7 i 8 (które muszę mieć wycięte w ilości dwóch sztuk każdy) wykroję z tkaniny dopiero po odcięciu części 5 i już przygotowane wszystkie elementy wykroju, muszę jeszcze zaznaczyć na tkaninie gdzie znajdują się zaszewki oraz w przypadku nierozciągliwego materiału, do którego miejsca sięga zamek. Można to zrobić igłą i nitką lub kredą krawiecką. Pamiętajcie o tym, że tkanina jest złożona - to samo powinniście zaznaczyć na drugiej stronie. Dla ułatwienia wbijam szpilki, odwracam tkaninę na drugą stronę i oznaczam zakładkę kredą. Spinam szpilkami miejsca po których będę szyła aby powstały zaszewki. To spowoduje, że pod naciskiem maszyny materiał mi się nie przesunie. Oczywiście jak macie dużo czasu możecie sfastrygować miejsca szwów, czyli ręcznie przeszyć rzadkim ściegiem - taka fastryga często ułatwia przymiarkę a dopiero po niej szyjemy maszynowo, gęstym ściegiem. Przeszywam materiał. W czasie szycia wyjmuje kolejno szpilki, aby nie złamać na nich igły. Robię tak ze wszystkimi zaszewkami. Następnie zaprasowuję je do środka. Teraz pora na tył spódnicy - model posiada rozcięcie, które na pewno będzie ułatwiać poruszanie się. Przypinam obie części tyłu prawymi stronami tkaniny do siebie. Rzucam okiem jak to będzie wyglądało po prawej stronie. Gdy już wiem, jak mniej więcej ma się prezentować tył, przestawiam maszynę na ścieg overlockowy i wykańczam oba elementy tyłu. W miejscu, w którym mam mieć zagięcie doklejam żelazkiem rozciągliwą spinam szpilkami oba elementy tyłu spódnicy i przeszywam je do początku rozcięcia. Na rozcięciu kontynuuję po skosie. Szwy rozprasowuję. W efekcie, po prawej stronie materiału widać niewielkie przeszycie (zaznaczyłam je czerwoną kreską na zdjęciu po prawej). Pora zszyć boki - znów spinam je szpilkami. Prawa strona przodu przylega do prawej strony tyłu. Przeszywam. I tu pojawia się mały kłopot... Niestety po przymierzeniu spódnicy okazało się, że wybrałam zbyt duży rozmiar (40), dlatego musiałam zszyć boki nieco dalej i odciąć nadmiar materiału. Brzeg wykańczam ściegiem overlockowym. Teraz zajmę się elementami 7 i 8. Wycinam flizelinę i naklejam żelazkiem na kawałki (pamiętajcie aby flizelina rozciągała się w tę samą stronę co tkanina). Przykładam do siebie dwa elementy z numerem 8, jak zawsze prawą stroną do prawej, spinam szpilkami, przeszywam i rozprasowuję szew. Przypinam, prawą stroną do prawej, środek odszycia do środka tyłu. To samo robię z przodem (czyli z dwoma elementami o numerze 7). Muszę oszacować ile mniej więcej tkaniny mi zbywa z tego powodu, że wybrałam za duży rozmiar, a boki w trakcie szycia przycięłam. Nadwyżki materiału z elementów 7 i 8 również muszę szpilkami przód i tył odszycia, przeszywam i rozprasowuję. Wykańczam brzegi używając szwu overlockowego. Żeby się nie pomylić zaznaczyłam szpilkami, którą część mam przyszyć do tyłu spódnicy - tę która miała numer 8). Teraz muszę przypiąć odszycie spódnicy - oczywiście prawa strona do prawej. Trzeba to zszyć i ewentualnie wykończyć ściegiem overlockowym. Zaprasowuję szew, odwijam do środka i prasuję jeszcze raz, po wierzchniej stronie odszycie przypadkiem nie wyszło na wierzch podczas ruchu, przeszywam po prawej stronie tkaniny, w miejscach gdzie zrobiłam zakładki. Można też przeszyć dookoła spódnicy, jednak ja nie chciałam mieć dodatkowego widocznego szwu. Spódnica jest już prawie gotowa. Pozostaje wyrównać i podwinąć dół (obcięcie do linii prostej wbrew pozorom nie jest łatwe;p). Do podwinięcia użyję taśmy krawieckiej z klejem, można to też zrobić maszyną do szycia. Naklejam żelazkiem taśmę do spódnicy (można najpierw wykończyć dół ściegiem overlockowym, ja niestety zapomniałam), odklejam taśmę, podwijam materiał do środka i jeszcze raz prasuję. Tak skończona spódnica prezentuje się w środku: A tak z prawej strony: Czy spódnica dobrze leży? Myślę, że tak - zaprezentuję ją na mnie w najbliższym poście, czyli już w poniedziałek :-) Zapraszam Was serdecznie! Jak uszyć spódnicę tiulową? To całkiem proste, choć metod na uszycie tiulówki jest kilka, pokażę Wam wszystkie, a dzisiaj zaczniemy od spódnicy, która świetnie się układa, uszytej z półkoła. Dość prostej do zrobienia choć wymagającej odrobiny przygotowań. Na koniec wpisu jest też kilka zdjęć, ot taka stylizacja ze spódnicą tiulową w kolorze łososiowym. Tę łososiową spódnicę uszyłam dla mojej siostry, za to w kolejce czekają kolejne trzy tiulówki, więc jestem pewna, że każda z Was znajdzie taki krój, który będzie pasować. Z wpisu dowiesz się: co potrzeba na uszycie spódnicy z tiulu jak przygotować się do szycia – wymiary jak uszyć spódnicę z tiulu (film oraz zdjęcia krok po kroku!) zobaczysz stylizacje z łososiową spódnicą z tiulu jakie są koszty uszycia spódnicy z tiulu to do dzieła! Na czym szyję? To jedno z częstszych pytań 🙂 Zatem ja mam obecnie maszynę Brother BQ25 (zerknij na aktualne oferty na ceneo, ok. 720 zł). Jest fajna, choć brakuje mi w niej regulacji szerokości ściegu głównie do obszycia dziurek by mi sie przydało. Mimo to cicha, bezproblemowa, łatwo się nawleka i w sumie nie narzekam na nią. Drugi sprzęt to coverlock merrylock (kupisz tutaj – warto porównać oferty), ok 1900 zł. Z nim szycie jest bardzo proste, dla laików dodam, że ten sprzęt pozwala na szycie ściegiem takim jak „sklepowy”, ten który znajdziecie w dzianinach. Stąd do dzianin warto 🙂 Jeszcze o nim napiszę. Co potrzebujesz by uszyć spódnicę z tiulu uwaga – na rozmiar 36 i długość 45 (taka nad kolano dla dziewzyny max 168 cm) potrzeba podszewka: 1 m podszewki łososiowej (o ile ma minimum szerokość 160 cm!) tiul: 4 m tiulu welonowego (miękki, ale ciągliwy w jedno, a nie dwie strony, mój szeroki na 280 cm!!) guma 3 cm: 70-80 cm to pozwoli na zrobienie 8 warstw tiulu, ale tak naprawdę na styk! I biorąc pod uwagę, że tiul ten jest b. szeroki, bo aż 280 cm! (np. inny typu siatka, bardziej miękki ma już standardowe 150 cm). Przy większych rozmiarach i długości np. 50-55 cm potrzeba: podszewka: 2 m tiul: 5 m guma: 1 m (w zależności od potrzeby) Jak uszyć spódnicę z tiulu Spódnica z dzisiejszego poradnika to spódnica szyta na bazie półkoła, dzieki temu ładnie się układa. Jest też w gumę. Spisz wymiary: obwód talii (tam gdzie będzie pas – okolice lub nad pepkiem) obwód bioder długość spódnicy (najlepiej nad kolano) wylicz: długość gumy = obwód talii r = obwód bioder / 3,14 długość spodnicy = od pasa do nad kolano Jak uszyć spódnicę tiulową – FILM Film z tutorialem, jak uszyć spódnicę z tiulu. Jak uszyć spódnicę z tiulu – krok po kroku Mam też dla Was wersję obrazkową 🙂 Szyłam spódnicę łososiową, to chyba najtrudniejszy kolor do sfotografowania i szycia 🙂 1. Rozkładam podszewkę i sprawdzam czy zdołam wyciąć całe półkoło (szerokość podszewki musi być równa 2*(r+dł spodnicy)). Znajduję środek, odmierzam promień, rysuję półkoło. Od tego odmierzał drugie półkoło – długość spódnicy 🙂 Podszewkę będę raz podwijać więc robię taką samą długość akurat wyjdzie finalnie estetycznie odrobinę krótsza. 2. Wycinam. Ścinam lekko boki by ładnie się układało (pisałam o tym też we wpisie spódnica z pianki).3. Kładę tiul (tu pod podszewką jest tiul, wiem kolor dość „mylący”). Przyciskam. Podszewka robi mi za „szablon”. Wycinam z tiulu takie same półkoła. Ja wycinam na raz z 4 Dopasowuję nici. Tutaj fajnie widać kolor mojej przyszłej Obrębiam miejsce zszycia podszewki i A potem ściegiem prostym zszywam Zaprasowuję dół i Przeszywam aby wyglądało Teraz spinam tiul. Czyli łączę te półkoła w całość. Ja łączę jednocześnie po dwa półkoła z tiulu i tak zszywam. Nie zszywam wszystkich warstw by nie było „grubego” Zszywam ściegiem Teraz łączę 4 moje półkoła i łapie je w paru miejscach aby unieruchomić tiul. W przypadku tego koloru to był strzał w dziesiątkę – nie pominę potem warstwy przy wszywaniu Z reszty materiału podszewkowego wycinam prostokąt o długości = obwód bioder + 2 cm na szew oraz na szerokość 8 cm (to będzie tunel na gumę 3 cm plus zapas na Tak wyglądają moje „składniki”. Podszewka, zszyte 4 warstwy tiulu, zszyte drugie 4 warstwy tiulu, guma, tunel na Wywijam na właściwą stronę i umieszczam wszystkie warstwy zaczynając od podszewki. 15. Do tego przyszpilkowuję złożony na pół pas tak by wszystkie nieobrębione krawędzie były w jednym miejscu (jak na foto).16. Zszywam, ale zostawiam 3 cm nie Wsuwam Zszywam gumę, zszywam do końca. I gotowe 🙂 Ja jeszcze w kilku miejscach przyszywam gumę do pasa, bo nie lubię, gdy potem się zawija w środku np. po praniu. I teraz naprawdę gotowe 🙂Prawda, że nie takie trudne? 🙂 No to kiecka gotowa <3 Stylizacja z tiulową spódnicą Wybrałam niskie kremowo-beżowe szpilki (ahhh ile się na szukałam niskich szpilek!), do tego żorżetową bluzkę i dla przełamania zbyt oficjalnego looku dodałam jeansową bluzę. Taka spódnica fajnie wygląda też z trampkami, ale to kolejnym razem 🙂 Mgiełka! Tiulowa spódnica w kolorze łososiowym Mgiełka! Tiulowa spódnica w kolorze łososiowym Mgiełka! Tiulowa spódnica w kolorze łososiowym Tiulowa spódnica w kolorze łososiowym I wcałej okazałości. Deszcze nie straszny 😀 🙂 tiulowa spódnica: uszyłam sobie buty: allegro bluza jeansowa: h&m bluzka w kropki: c&a Informacje, ceny, koszty Ile kosztowało mnie uszycie takiej spódnicy? podszewka to koszt 3 zł/m, choć przy jasnych kolorach uprzedzam, że jest delikatnie półprzezroczysta, można wybrać satynę. Tiul welonowy to świetny wybór, chyba lepszy niż tiul ultra miękki, koszt 9,50 /mb. koszt spódnicy: 3+38+1 =42 zł Jak Wam się podoba? Dajcie znać <3 no i jak zawsze zachęcam do uszycia. A niebawem kolejne wersje prostsze i trudniejsze 🙂 Tiulowa spódnica 🙂 Dziś pokażę Wam jak uszyć najprostszą w świecie spódniczkę. Ja szyję takie masowo dla Heli, ale tak naprawdę korzystając z tej instrukcji możecie uszyć taką dla siebie :) 1. Potrzebne będą: kawałek bawełny – wymiary zależą do długości spódnicy, ja robię tak jak na rysunku poniżej. Mój prostokąt miał 150cm na 35cm ( Hela ma 5 lat, nosi rozmiar 110) Oprócz tego: nici w odpowiednim kolorze, guma, nożyce, miarka, szpilki, maszyna do szycia :) 2. Ja zazwyczaj obcinam brzegi fabryczne, wolę je obrzucić owerlokiem, ale to kwestia gustu. 3. Dłuższe brzegi prostokąta (górę i dół spódniczki) obrzucam owerlokiem lub maszyną – ściegiem owerlokowym lub zygzakiem). U mnie wygląda to tak jak poniżej. 4. Krótsze boki składam równo ( prawą stroną do prawej) i spinam szpilkami. 5. Dobieram odpowiedni kolor nitki. Rozwińcie nitkę i przyłóżcie ją do materiału, tak najłatwiej ją dopasować, nici nawinięte na szpulce zawsze wydają się być ciemniejsze. 6. Spięty brzeg (bok spódniczki) zszywam na maszynie ściegiem prostym. Pamiętajcie aby początek i koniec ściegu zaryglować, czyli przeszyć kilka razy w tym samym miejscu, żeby szew się nie rozerwał. 7. Zszyty brzeg wygląda w ten sposób, teraz musimy zabezpieczyć przed pruciem zszyty brzeg. 8. Najlepiej zrobić to na owerloku, ale jeśli go nie macie to zygzak lub ścieg owerlokowy na maszynie też mogą być. Sprawdzam też jakiej szerokości mam gumę, moja miała 2 cm. 9. Zaginam jeden z dłuższych brzegów (górę spódniczki) i robię tunel na gumkę. Tunel musi być szerszy niż guma, którą dysponujecie, ja zrobiłam go na 3 cm. 10. Przeszywam przy obrębionym brzegu ściegiem prostym. Szyję dookoła, ale nie do samego końca. Trzeba zostawić dziurę na wciągnięcie gumki. 11. Teraz trzeba zająć się dołem spódniczki. Można go po prostu zawinąć na raz i przeszyć ( ja tak robię zazwyczaj). Można też zawinąć brzeg na dwa razy, tak jak na zdjęciu poniżej, wtedy nie trzeba byłoby go obrębiać. 12. Czas na wciągnięcie gumki. Najłatwiej zrobić to za pomocą agrafki. Trzeba pilnować, żeby guma w czasie wciągania nie przekręciła się. Ja robię sobie oznaczenia – kropki,krzyżyki wtedy wiem, czy guma się nie skręciła. Końce gumki należy porządnie zszyć. 13. W zasadzie spódniczka jest gotowa. Trzeba tylko zaszyć do końca tunel i równo rozłożyć marszczenie. Ja przeszywam jeszcze w kilku miejscach gumę do spódniczki, żeby się nie przesuwała w czasie noszenia i marszczenie było równo rozłożone. 14. Gotowe! Proste prawda? :)

jak uszyć bluzkę ze spódnicy