Nauki dla kościoła niewygodne,np biologia, cytadela.panx.ok 28.03.07, 11:29 już się nie liczą,biologowie w dość jasny sposób wyjaśniają zapłodnienie i Plik Jan Paweł II NIEWYGODNE FAKTY PONTYFIKATU.pdf na koncie użytkownika tina222 • folder JAN PAWEŁ II • Data dodania: 20 kwi 2012 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. Polski reżyser przypomina niewygodne fakty o reporterze TVN. mk, mnie 23.09.2019, 09:25 / aktualizacja: 06:18. Udostępnij: Bertold Kittel był jednym ze współautorów materiału o „urodzinach Hitlera”, zorganizowanych w lesie pod Wodzisławiem Śląskim (fot. arch.PAP/Marcin Obara) W przeszłości niejednokrotnie podważano Nawet dziś niewygodne fakty z dziejów Stolicy Apostolskiej rozmywa się w okrągłych zdaniach typu: „stosunek Grzegorza XVI do sprawy polskiej nacechowany był pragmatyzmem wynikającym z globalnej polityki europejskiej” (nota redakcyjna do książki ks. Mieczysława Żywczyńskiego „Watykan wobec powstania listopadowego”). W niemieckich mediach pojawiły się doniesienia o czołowej roli dwóch europosłów w budowaniu presji Unii Europejskiej przeciwko Polsce. Według wiodącego zaodrzańskiego tygodnika to niemieccy deputowani odpowiadają w największym stopniu za decyzję o zablokowaniu wypłaty środków należnych Rzeczpospolitej w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Do publikacji odniósł się w mediach O grzechach ludzi Kościoła. ks. Daniel Wachowiak. Wyrywanie piór ma długą historię w każdym narodzie, wspólnocie czy społeczności. Kto pisze rzeczy niewygodne, ten musi liczyć się z NsC4dh. “W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych” – tak brzmi pierwsze przykazanie kościelne. Dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego musi być ono świętością, skoro, by go nie złamać, potrafi złamać polskie prawo. Niedziela, wiadomo, trzeba do kościoła pójść. Prezes zapewne zajęty układaniem strategii politycznej na najbliższe dni przypomniał sobie o tym trochę za późno i mógł spóźnić się na mszę! Na szczęście ma niezawodnego kierowcę , który zarabia przy jego boku miliony i ten pognał na złamanie karku z prezesem na tylnym siedzeniu, byleby nie spóźnić się na pierwsze słowa księdza. Przy okazji złamał przepisy ruchu drogowego i to znacznie. Z Żoliborza do kościoła seminaryjnego postanowiono pojechać umożliwiającą szybszą jazdę Wisłostradą. Jak donosi Super Express, kierowca prezesa najwyraźniej zapomniał, że arteria przechodzi właśnie remont, wymuszający na drogowcach zarówno zmianę organizacji ruchu, jak i znaczne ograniczenie prędkości. I choć znaki wyraźnie mówiły o potrzebie zwolnienia, kierowca musiał zarobić na swoje utrzymanie, więc docisnął gazu. Na odcinku z ograniczeniem prędkości do 50 km/h, samochód z prezesem Prawa i Sprawiedliwości mknął aż 90 km/h. Kierowca otarł się de facto o utratę prawa jazdy! Ale przecież prawo kościelne jest ważniejsze niż państwowe! Źródło: Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści? Wesprzyj nas swoją wpłatą. Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce. WPŁAĆ Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników. 418 545 644 175 Evan Mascagni przez wiele lat był uczniem szkoły katolickiej, ale dziś sam określa się jako "agnostyk apatyczny" - zakłada możliwość istnienia istoty wyższej, ale tak naprawdę go to nie obchodzi. Doświadczenia ze szkoły utwierdziły go, że dzieci są uczone Biblii bardzo wybiórczo, dlatego wydał książkę "Co Biblia mówi?" (ang. The Bible Said What!?), w której cytuje mniej popularne kawałki Biblii, dodatkowo zilustrowane przez Nicka Siroticha.#1. Druga Księga Królów 2:23-24 Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku! On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci. Mascagni chciał tą książką pokazać, że jego zdaniem ludzie nie potrzebują "wielkiej, przedawnionej i skomplikowanej księgi", aby wiedzieć co jest dobre, a co złe. Ludzie wybierają sobie, które cytaty z Biblii im pasują, a które są zbędne, co zaprzecza sensowi jej istnienia. A gdybyśmy mieli całą Biblię traktować dosłownie to... No właśnie. Przykłady znajdują się w książce. Mascagni streszcza przesłanie swojej książki: "Przestańmy używać Biblii jako usprawiedliwienia dla zabraniania kobietom podejmowania decyzji dotyczących reprodukcji. Przestańmy używać Biblii do odbierania innym ludziom praw i godności, na które zasługuje każdy. Przestańmy brać tą książkę tak cholernie poważnie."#2. Pierwszy List do Koryntian 14:34-35 kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane, jak to Prawo nakazuje. A jeśli pragną się czego nauczyć, niech zapytają w domu swoich mężów! Nie wypada bowiem kobiecie przemawiać na zgromadzeniu. #3. Księga Powtórzonego Prawa 22:28-29 Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie. #4. Księga Powtórzonego Prawa 25:11-12 Jeśli się bić będą mężczyźni, mężczyzna i jego brat, i zbliży się żona jednego z nich i - chcąc wyrwać męża z rąk bijącego - wyciągnie rękę i chwyci go za części wstydliwe, odetniesz jej rękę, nie będzie twe oko miało litości. #5. Ewangelia wg. św. Mateusza 21:18-22 Wracając rano do miasta, uczuł głód. 19 A widząc drzewo figowe przy drodze, podszedł ku niemu, lecz nic na nim nie znalazł oprócz liści. I rzekł do niego: "Niechże już nigdy nie rodzi się z ciebie owoc!" I drzewo figowe natychmiast uschło #6. Ewangelia według św. Łukasza 14:12-14 Do tego, który Go zaprosił, powiedział: "Gdy urządzasz obiad lub kolację, nie zapraszaj swoich przyjaciół, ani swoich braci, ani swoich krewnych, ani bogatych sąsiadów, aby może i oni z kolei nie zaprosili ciebie i już miałbyś zapłatę. Ale gdy urządzasz przyjęcie, zapraszaj biednych, inwalidów, okaleczonych, niewidomych, a będziesz szczęśliwy, bo oni nie mają jak ci się odwzajemnić, więc otrzymasz zapłatę przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych". #7. (Tutaj niestety całe piękno cytatu utrzymuje sens tylko w języku angielskim) Ewangelia wg św. Mateusza 16:23 Get behind me, Satan! (pol. "Odejdź ode Mnie, szatanie!") Oglądany: 418545x | Komentarzy: 175 | Okejek: 644 osób Zobacz też Brytyjski dziennikarz Martin Sixsmith pomaga Filomenie Lee odnaleźć syna, którego przed wieloma laty, zaraz po urodzeniu, siostry zakonne oddały do adopcji. Tytułowa bohaterka ujawnia żurnaliście długo skrywany sekret okrutnego życia w klasztorze. Dziennikarskie śledztwo Sixsmitha ujawnia, że zakonnice sprzedał chłopca do Stanów Zjednoczonych. Mamy coraz więcej empirycznych obserwacji potwierdzających niezbicie, że planetarny klimat staje się coraz cieplejszy. Jednak nadal nie robimy praktycznie nic, żeby odwrócić ten trend, poza pozorowanymi wzniosłymi umowami na szczytach klimatycznych. Ostatnio, kiedy toczy się coraz bardziej zajadła walka o resztki wzrostu gospodarczego, widzimy, że wręcz wypieramy uderzające i oczywiste fakty o globalnym ociepleniu i jego fatalnych skutkach w dalszym okresie. Byle jeszcze przez rok, jeszcze cztery lata kadencji wyborczej, podtrzymać rosnącą machinę globalnego przemysłu. Galileusz przed sądem inkwizycji Dowody na globalne ocieplenie mają już 100 lat Z pewnością zdziwi Was fakt, że cieplarniane właściwości dwutlenku węgla zostały poznane już dawno temu, bardzo dawno temu. Już w 1896 roku szwedzki naukowiec Svante Arrhenius, po latach pracochłonnych, odręcznych wyliczeń, przewidział, że dojdzie do ocieplenia spowodowanego emisjami CO2. To czysta fizyka i matematyka, które podważyć nie sposób. Fakty i odkrycia naukowe od zawsze budziły mniejsze i większe kontrowersje, i bardzo często były niewygodne dla grup społecznych, cechów, państw, czy innych lobby. W średniowieczu i późniejszych czasach Kościół Rzymskokatolicki uparcie odrzucał teorie mówiące o tym, że Ziemia jest kulą i krąży wokół Słońca. Była to teza naukowa niewygodna dla religii, bo kłóciło się to z dogmatem wiary. Nie inaczej było z teorią ewolucji, gdzie według Kościała człowiek nie może pochodzić od małpy – został bowiem stworzony i umieszczony gdzieś w pobliżu dzisiejszej Zatoki Perskiej. Po nas choćby i … szóste wielkie wymieranie W przypadku nauki o globalnym ociepleniu historia się powtarza. Tym razem jednak Kościół staje na wysokości zadania i pod osobą papieża Franciszka apeluje o zmiany w naszym podejściu do planety. Współczesnym dogmatycznym „kościołem” jest globalny przemysł, na czele z branżą paliw kopalnych. Królują tutaj wielkie koncerny paliwowe, jak Shell czy ExxonMobil. Ci wielcy producenci ropy naftowej są w awangardzie propagandy nakierowanej na podważanie odkryć nauki o antropogenicznych zmianach klimatycznych. I oczywiście trafiają na bardzo podatny grunt społeczny. Jakież to wygodne usłyszeć, że jako społeczeństwo nic nie musimy robić, aby uratować planetę. Że jako „dzieci Boże” jesteśmy wyjątkowi, niewinni, jako tacy na pewno nie pochodzimy od małpy i na pewno nie stoimy za rodzącą się katastrofą klimatyczną i szóstym wielkim wymieraniem na Ziemi. Każdy polityk, który w dobie spadającego wzrostu obieca, że to my i nasza konsumpcja tu i teraz jest ważna, a ekolodzy niech przestaną „marudzić”, zyska nasze poparcie. Niech każdy zrobi prosty rachunek sumienia: Nie chcesz rezygnować ze swojego auta, które spala pochodne ropy naftowej i emituje do atmosfery CO2. Nawet jeśli dasz radę się bez niego obejść. Nie chcesz mieszkać w małej klitce i oglądać filmów na małym telewizorze, wolisz duży dom lub mieszkanie z wielkim telewizorem, a to wszystko to koszty energetyczne. Wolisz polecieć (jeśli Cię stać) samolotem na Maderę, niż pojechać pociągiem do Gdańska nad morze. Samoloty zużywają ogromne ilości paliwa. … Efekt jest taki, że poza pustą retoryką tu i ówdzie nie podejmujemy żadnych faktycznych działań, a emisje CO2, choć spowolniły, to wciąż są o rzędy wielkości większe niż w czasie największych globalnych ociepleń w historii Ziemi. Wiadomo przy tym jednocześnie, że aby obecnie zapobiec katastrofie klimatycznej musielibyśmy obciąć emisje do zera lub wręcz odwrócić ich znak, za pomocą technik przechwytywania CO2 z atmosfery. Globalne emisje ze spalania paliw kopalnych i przemysłu: 36,3 ± 1,8 GtCO2 w 2015, 63% ponad 1990. Prognoza na 2016: ± 2,3 GtCO2, o 0,2% więcej niż w 2015. Dla lat 2014 i 2015 szacunki wstępne. Tempo wzrostu w 2016 roku skorygowane na rok przestępny. Źródła CDIAC, Le Quéré i in. 2016, Global Carbon Budget 2016. Wtórne zaprzeczenie na przykładzie USA Popatrzmy, jak w ostatnim czasie działają procesy „wtórnego zaprzeczenia” na przykładzie USA. Przez ostanie kilka lat dzięki umiarkowanie proekologicznej polityce Demokratów coś się zmieniało na lepsze. Pokazuje to wykres poniżej. Emisje czterech największych emitentów CO2 w 2015 roku odpowiadają za 59% globalnych emisji: Chiny (29%), USA (15%), EU28 (10%), Indie (6%). Źródło CDIAC, Le Quéré i in. 2016, Global Carbon Budget 2016. Oczywiście to nie tylko polityka Demokratów i Obamy, ale też granice wzrostu gospodarki zaczynają hamować emisje CO2. USA to już nie ten kraj co kiedyś. Kiedyś, czyli 50 lat temu powstawały wielkie miasta i wielkie drogi. Nad tym krajem ciąży fatum nieuchronnego kryzysu, a sytuacja materialna wielu ludzi wcale nie jest taka „amerykańska” jak może nam się wydawać. I w takim właśnie momencie społeczeństwo USA wybiera nowego przywódcę – D. Trumpa. Trudno przewidzieć skutki jego protekcjonistycznej polityki jeśli chodzi o gospodarkę. Ale wiemy czego można się spodziewać w kwestii polityki klimatycznej. Rządom Trumpa będzie przyświecało hasło: „globalne ocieplenie to przeszkadzający w zużywaniu zasobów przekręt”. W jego rządzie znaleźli się „denialistyczni”, weterani znani z dyskredytowania klimatologów i zasiewania wątpliwości odnośnie globalnego ocieplenia. Decyzje PiS dotyczące powrotu do węgla i rewitalizacji polskiego przemysłu są zresztą w pełni analogiczne do polityki Trumpa. Ale czy to ma jeszcze jakieś znaczenie? Tak więc, jeśli fakty ekologiczne są przeciwko podtrzymaniu naszej konsumpcji – tym gorzej dla faktów. A może ta część społeczeństwa, która wybiera do władzy „klimatyczny denialistów” ma rację. Może i tak jest już za późno… Hubert Bułgajewski, analityk megatrendów, Antysemita Pius XII sprzyjał nazistom, święta inkwizycja wymordowała setki tysięcy ludzi, konkwistadorzy mają na sumieniu krew miliona południowoamerykańskich Indian, a Galileusz spłonął na stosie. Stosie bzdur. Czym różni się hiszpańska wojna domowa od wielu innych wojen? Tym, że nie chodziło w niej ani o interesy ekonomiczne, ani o spory narodowe. To była wojna dwóch ideologii, dwóch wizji świata, dwóch systemów wartości. Dlatego wciąż budzi emocje i jest przedmiotem ideologicznej manipulacji. Wrogowie chrześcijańskiej wizji świata wynajdują w dziejach takie wydarzenia, które mają w złym świetle przedstawić Kościół. Chcą udowodnić, że jeśli mylił się kiedyś, może też mylić się i teraz, jeśli popełniał kiedyś zbrodnie, może popełniać je i teraz. Oczywiście Kościół mylił się w przeszłości wielokrotnie. Bardzo często przypisuje mu się jednak winy, których nie popełnił. A te rzeczywiste wyrywa się z historycznego kontekstu, by je wyolbrzymić. W ten sposób powstały mity uznawane przez opinię publiczną za dowiedzione prawdy. Postanowiliśmy skonfrontować te mity z rzeczywistą wiedzą naukową na ich temat. Galileusz na stosie Mit 1: Galileusz został spalony na stosie przez inkwizycję... Wierzy w to połowa Polaków, którzy twierdzą, że „znają temat” – wynika z ankiety TNS OBOP. Więcej, o tym, że znają sprawę Galileusza, najczęściej byli przekonani Polacy z wyższym wykształceniem. Galileusz miał nosa. Po wielu latach okazało się, że miał rację, stawiając na teorię kopernikańską. Stając jednak 22 czerwca 1633 roku w białej koszuli przed trybunałem w sali dominikańskiego klasztoru Santa Maria Sopra Minerva, zabrakło mu jednego. Argumentów. Uczony zaprezentował zaledwie jeden argument dla poparcia swej teorii głoszącej, że Ziemia krąży dookoła Słońca. Twierdził, że przypływy i odpływy morza spowodowane są poruszeniem wód powstającym w wyniku ruchu Ziemi. Była to ryzykowna teza. Jego „koledzy po fachu” potrafili udowodnić, że spowodowane są one przyciąganiem Księżyca. Galileusz popełnił też inny poważny błąd. Gdy w 1618 roku na niebie ukazała się kometa, ogłosił, że chodziło jedynie o zjawisko optyczne i zaciekle walczył z jezuickimi astronomami z rzymskiego obserwatorium, którzy w komecie widzieli (prawidłowo) rzeczywiście ciało niebieskie. Czy przypłacił swe nauczanie życiem? Skądże znowu! Nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Nie był też, jak sądzi wielu, torturowany. W czasie rzymskiego procesu mieszkał (na koszt Stolicy Apostolskiej) w pięciopokojowym mieszkaniu, z widokiem na piękne Ogrody Watykańskie. Po wyroku został umieszczony w wytwornej willi Medyceuszów w Pincio. Stamtąd przeniósł się jako gość do pałacu arcybiskupiego w Sienie, do jednego z dostojników kościelnych. Trybunał skazał też uczonego na cotygodniowe odmawianie siedmiu psalmów pokutnych przez trzy lata, co zresztą Galileusz z chęcią podjął. Przez cały okres od wyroku do naturalnej śmierci kontynuował swą pracę naukową, odkrył librację Księżyca, zbudował pierwszy zegar wahadłowy. Zmarł 8 stycznia 1642 roku, po 78 latach życia. Działacze nowej lewicy chcieliby zapewne wcisnąć w jego usta okrzyk: „Zdrada!”, „Wolność!”, albo inne barwne rewolucyjne hasło. Zdziwiliby się, czytając wspomnienia córki Galileusza (zakonnicy zresztą), która zapamiętała ostatnie słowo ojca. Brzmiało ono: „Jezus!”. *** Tekst: Marcin Jakimowicz. Papież Hitlera Mit 2: Pius XII wspierał Hitlera, milczał wobec zagłady Żydów i był kompletnie obojętny na dramat narodów znajdujących się pod niemiecką okupacją... Ataki na Piusa XII rozpoczęły się po jego śmierci. Wcześniej nikt nie kwestionował znaczenia pomocy tego papieża dla środowisk żydowskich, zwłaszcza gdy jesienią 1943 r. niemieckie wojska zajęły Rzym i znaczną część Włoch. Pius XII poprosił wówczas kościoły i klasztory w całym kraju, by dawały schronienie Żydom. Oceniając działalność Piusa XII w okresie wojny, rabin David G. Dalin z USA przypomniał zdanie z Talmudu, że kto zachowuje jedno życie, jest mu to policzone, jak gdyby zachował cały świat. „Pius XII wypełnił to talmudyczne powiedzenie bardziej niż którykolwiek XX-wieczny przywódca, kiedy ważył się los europejskich Żydów”. Skąd się wzięła czarna legenda Piusa XII? Początek haniebnej kampanii dała w 1963 r. w Berlinie premiera dramatu niemieckiego pisarza Rolfa Hochhuta pt. „Namiestnik. Tragedia chrześcijan”. Hochhut, opierając się na rzekomo autentycznych dokumentach, przedstawił papieża jako bezwzględnego cynika całkowicie obojętnego na ludzkie dramaty. Sztuka, przetłumaczona na wiele języków, traktowana była nieomal jak historyczny dokument. W 2002 r. na jej podstawie znany reżyser Costa Gavras nakręcił film „Amen”. W styczniu 2007 r. w amerykańskim piśmie „National Review” ukazał się artykuł gen. Iona Mihaia Pacepy, wysokiej rangi funkcjonariusza rumuńskiej tajnej policji politycznej Securitate, który w 1968 r. uciekł na Zachód. Uczestniczył on osobiście w operacji mającej zdyskredytować autorytet Piusa XII. Aby to osiągnąć, sfałszowano oryginalne dokumenty watykańskie. Część z nich podrzucono Hochhuthowi. Także wielu zachodnich historyków, jednostronnie interpretujących źródła lub ignorujących dokumenty dla nich niewygodne, stawiało tezę, że antykomunizm Piusa XII doprowadził go do wspierania Hitlera. W rzeczywistości było odwrotnie.

niewygodne fakty dla kościoła